Jasna Chopok


29.02.2012
Miejscówki

Chopok elektryzuje wielu narciarzy i snowboardzistów. Jest to jedno z niewielu miejsc w Tatrach, gdzie jazda poza trasą jest legalna, do tego ośrodek oferuje naprawdę wielki i bardzo zróżnicowany teren dostępny przy pomocy nowoczesnych wyciągów. 

Chopok, Jasna Widok na Chopok z Zachodnich Tatr

Chopok  to drugi pod względem wielkości szczyt Niskich Tatr, na jego zboczach położony jest nowoczesny, nawet jak na alpejskie realia ośrodek , w którym  znajdziemy 24 wyciągi. Z czego 7 to wygodne krzesła i jedna kolej gondolowa, całkowita zdolność przewozowa sięga prawie 25 tysięcy osób na godzinę. Znajdziemy tu 29 nartostrad o długości ponad 36 km, to akurat nas tak naprawdę mało interesuje, ale daje nam obraz wielkości ośrodka, który ani w Polsce ani na Słowacji nie ma pod tym względem konkurencji.

Chopok mapa

Od sezonu 2012/2013 obie strony ośrodka południowa i północna ponownie będą „spięte” przy pomocy nowoczesnej kolejki gondolowej, która będzie mogła kursować przy silnym wietrze, co w połączeniu z systemem naśnieżania, dociągniętym do szczytu pozwoli na znacznie lepszą częstotliwość kursowania kolejki szczytowej. Ośrodek pod Chopokiem składa się bowiem z dwóch części, jedna znajduje się na południowych stokach, druga na północnych. W obu można jeździć na jednym karnecie, przy dobrych warunkach śniegowych i pogodowych, czynne są wyciągi, którymi szybko możemy przedostać się z jednej strony na drugą (uwaga, przejazd autem z jednej strony na drugą to około 80 km). Dzięki wielkości terenu i przewyższeniu sięgającemu 1000 metrów możemy cieszyć się bardzo zróżnicowanym terenem, od jazdy w lesie po teren wysokogórski, jazdę w żlebach i kotłach, czy po szerokich polach śnieżnych. Takie zróżnicowanie terenu jest niezwykle ważne, gdyż po dużym opadzie przy wysokim zagrożeniu lawinowym możemy bawić się w lesie, gdzie lawiny nie stanowią już tak dużego zagrożenia.

Chopok pólnoc panorama

Eksplorację zaczniemy od „freeride zone” numer  jeden. Znajduje się ona pod szczytem Chopoka. Właśnie w tym miejscu rozgrywane są zawody freeridowe Jasna Adrenalin. Aby się tam dostać musimy wyjechać 2 osobową kolejką na „Konsky Grun” i w tym miejscu generalnie możemy już zacząć zabawę lub podjechać wyżej orczykiem na przełęcz pod Chopokiem. Około 50 metrów od górnej stacji krzesła znajduje się obszerny kocioł  otoczony stromymi ścianami, na których możemy kreślić swoje linie. Wyżej w stronę szczytu  teren robi się wybitnie wysokogórski, zaczynają się żleby i grzędy.

Chopok freeride zone 1

Najbardziej uczęszczane miejsce to żleb spod szczytu Chopoku i kawałek kotła koło kolejki,  poza tym właściwie cała przestrzeń wokół kotła nadaje się do jazdy. Jednak niektóre jego odcinki są naprawdę wymagające, możemy tu trafić na paronasto metrowe dropy. Zjazd z samego Chopoku jest możliwy przy dobrych warunkach śniegowych i jest dosyć wymagający, to właśnie z jego szczytu odbywa się finałowy przejazd podczas Jasna Adrenalin. Linie w kotle, aż do szczytu są stosunkowo szybko rozjeżdżane, w tej „zonie” jeżeli liczymy na jazdę w nietkniętym śniegu parę dni po opadzie musimy wybrać się na krótki spacer granią, linie za szczytem są dużo rzadziej odwiedzane i dużo dłużej możemy cieszyć się tam nietkniętym puchem. Kiedy już zjedziemy do kotła musimy przetrawersować stok na przeciwko Chopoka, za trawersem otwiera nam się bardzo ciekawy teren kończący się w lesie, gdzie po śladach powinniśmy podążyć w kierunku czerwonego szlaku  trawersującego stok do niebieskiej trasy, którą będziemy mogli wrócić do wyciągu. Jeżeli nie trafimy na tą ścieżkę musimy obrać kierunek zachodni, który przez las zaprowadzi nas do leśnej drogi kończącej się w dolnej części niebieskiej trasy nr 5. W tej drugiej opcji nieraz będzie trzeba użyć kija lub przejść kawałek pieszo,  gdyż teren momentami się wypłaszacza co przy dużej ilości śniegu bywa kłopotliwe zwłaszcza dla snowboardzistów.

Freeride zona numer dwa znajduje się po prawej stronie dwuosobowego wyciągu krzesełkowego. Z tej strony podobnie jak na „jedynce” znajduje się spory kocioł,  jednak do niego z górnej stacji orczyka prowadzi zaledwie parę żlebów reszta ściany jest  „zjeżdżalna” poniżej dolnej stacji orczyka, gdzie zmienia sie w szerokie pole śnieżne. Najciekawsze linie w tej strefie znajdują się na ścianach schodzących z głównej grani i z grzbietu odchodzącego od Dereszy.

Deresze Freeride zone 2

Mamy tu naprawdę długie i bardzo strome żleby, teren ten należy do bardzo wymagających. Główna grań jest osiągalna ze szczytu bez konieczności podchodzenia, aż do przełęczy pod Dereszami, żeby na nie się dostać trzeba albo podejść (około 20-30 min) lub zjechać na dół na południową stronę i wyjechać orczykiem  „Zadne Derese”  pod szczyt, skąd do góry dojdziemy w około 10 min.

Deresze

Deresze, szczyt i żleby do Kotła Pod Dereszami

Kiedy już będziemy na dole, w kotle pod Dereszami mamy parę możliwości by wrócić na wyciągi, albo przetrawersujemy w prawo ( pod warunkiem, że będziemy w górnej jego części ) by  wrócić do nie ratrakowanej czarnej trasy nr 3 oznaczonej na mapie „trupią czachą” i nią podążyć spokojnie do wyciągu. Drugą opcją jest jazda na wprost przez las,  którym dostaniemy się do trasy nr  10. Jeżeli do Kotła zjedziemy z Dereszy lub z grani opadającej na południe, najsensowniej jest wrócić nieutrzymywaną trasą nr 4 koło nieczynnego orczyka do górnej stacji gondoli.
 

Kocioł pod Dereszami
Kocioł pod Dereszami
 

Strefa nr 3 znajduje się również na północnej stronie i jest położona poniżej głównej grani za dereszami, aż do szczytu Polana i dalej w kierunku południowym do szczytu Bor. Jest to najbardziej niedostępna i co za tym idzie najrzadziej uczęszczana strefa.  Jedyna możliwość żeby się na nią dostać przy pomocy wyciągu to wyjazd z południowej strony orczykiem „Żadne Derese” . Z tego miejsca możemy podejść pod szczyt (10 min) i zjechać w dół lub przejść granią i szukać swojej linii gdzieś z grani. W strefie tej teren jest dużo bardziej zróżnicowany niż w „dwójce”. Żleby w większości wypadków są mniej strome i jest ich zdecydowanie mniej, za to więcej jest szerokich pól śnieżnych. Zjazd spod Dereszy do kotła można zrealizować kawałek granią opadającą na północ  by potem odbić w dół do kotła lub zjechać którymś z żlebów wprost z grani.

Deresze freeride zone 3

Kocioł, do którego zjeżdżamy jest odcięty od reszty strefy kolejną granią. Z tego kotła możemy łatwo wydostać się w rejon wyciągów, żeby to uczynić musimy jak najwyżej zacząć trawers w prawo, by dojechać do górnej stacji gondoli. W lesie powinniśmy natrafić na czerwony szlak trawersujący stok w kierunku ośrodka, należy pamiętać, że jak wjedziemy na wysokość lasu to nie możemy już wytracać wysokości, gdyż możemy minąć dolną stacje. Wtedy konieczne będzie podejście lub zjazd gęstym świerkowym lasem w kierunku chaty „Tri Vody”. W kolejnym kotle znajdziemy dużo pól śnieżnych. Na dojście do najdalszych możliwych linii    w tej strefie może nam zejść nawet godzina, jednak warto nieraz poświecić ten czas, gdyż w tym miejscu nawet długo po opadzie znajdziemy nietknięte linie, co zawdzięczamy właśnie sporemu oddaleniu od wyciągów. Powrót  stąd też jest trochę utrudniony, gdyż nie jest możliwy zjazd do trasy. Trzeba zjechać do lasu, skąd  od chaty „Tri Vody” żółtym szlakiem wrócimy do Jasnej, następnie dalej wyciągami możemy dostać się na górę.

Lasy- na północnej stronie poniżej stref freeride znajdziemy sporo lasów, w których możemy kreślić swoje linie podczas dużego zagrożenia lawinowego lub gdy górne wyciągi są unieruchomione przez wiatr lub słabe warunki śniegowe. Niestety nie znajdziemy tu najbardziej przyjaznych freeriderom lasów bukowych, na szczęście świerkowy las, który się tu znajduje jest już leciwy i stosunkowo szeroki. Dzięki czemu można całkiem swobodnie po nim śmigać. Dodatkowo znajdziemy w nim sporo przecinek i polan, na których są dające moc frajdy poduchy. W lasach na północnej stronie nie ma problemów z nawigacją, praktycznie każdy zjazd zaprowadzi nas do którejś z dolnych stacji kolejek lub do drogi. Jednak większą uwagę należy zwrócić na las przez który wraca się z freeride zone 1 jeżeli nie będziemy kierować się na zachód możemy wjechać do dolinki, z której ciężko będzie wrócić z powrotem do ośrodka.

Chopok  Juh czyli południe, oferuje nam dwie freeride zony. Ośrodek po południowej stronie to jednak zupełnie inna bajka zarówno pod względem infrastruktury, jak i ukształtowania terenu. Znajdziemy tu jedno lekko antyczne krzesło i cztery wyciągi orczykowe, którymi jazda jest wrażeniem samym w sobie. O ile na północy przeważają strome żleby i alpejskie ukształtowanie terenu, to na południu teren bardziej przypomina pobliskie Fatry.

Chopok południe panorama

Mamy tu rozległe, przyzwoicie nachylone pola śnieżne, niżej przechodzące w rzadki las, teren ten jest znacznie bardziej bezpieczny lawinowo od północnej strony. Freeride zony są umieszczone  na obu skrajnych stronach ośrodka, co wiąże się z pewną niedogodnością, w strefie numer jeden musimy pamiętać, żeby powyżej górnej granicy lasu odbić w lewo by wrócić do wyciągu, jeżeli chcemy uniknąć podchodzenia. W strefie nr 2 trawersowanie możemy zacząć nieco niżej, już w lesie, ale cały czas trzeba mieć na uwadze, żeby nie zapędzić się zbyt nisko.

Generalnie Chopok to największy ośrodek w naszej okolicy do tego oferuje bardzo duży i zróżnicowany teren freeride. Do jego plusów możemy zaliczyć ogrom terenu, nowoczesną infrastrukturę, dobrze zorganizowaną sieć gastronomi, schronisk i kwater, minusem są spore ilości freeriderów pojawiających się tam po opadzie i rozjeżdżających świeży puch a także często wiejące wiatry unieruchamiające górną część ośrodka, co na szczęście w przyszłym roku mam zostać zniwelowane dzięki nowej kolejce.

*Uwaga, zdjęcia z zaznaczonymi możliwościami jazdy poza trasowej, mają charakter jedynie orientacyjny, każdy powinien dobierać tor jazdy zgodnie z swoimi możliwościami i panującymi warunkami.

Więcej info:
www.jasna.sk

Tekst:
Jan Olszyński

Zdjęcia:
Jan Olszyński, Jasna.sk

 Jasna Chopok
 Jasna Chopok
 Jasna Chopok
 Jasna Chopok
 Jasna Chopok
 Jasna Chopok
 Jasna Chopok
 Jasna Chopok
 Jasna Chopok
 Jasna Chopok
 Jasna Chopok
 Jasna Chopok
 Jasna Chopok


Nasi partnerzy